Posłowi koalicji puściły nerwy. "Won do ruskich!"
Polityk pojawił się na mównicy sejmowej po awanturze do jakiej doszło chwilę wcześniej. Posłowie PiS pokazali niewygodne dla premiera Donalda Tuska i wicemarszałek Moniki Wielichowskiej transparenty, pokazujące ich w towarzystwie Kamili L.
Trela: Won do ruskich!
Zachowanie to bardzo nie spodobało się parlamentarzyście Lewicy. – Jest czymś wyjątkowo obrzydliwym, że pan Matecki i pan Woś, ludzie, którzy mają fundusz sprawiedliwości, człowiek, który jest odpowiedzialny za nielegalny zakup Pegasusa i jego wykorzystywanie. Drugi, który siedział w areszcie, bo kradł pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości, macie czelność tu przychodzić z jakimiś bilbordami? – mówił uniesionym głosem Trela.
– Wy powinniście siedzieć w więzieniu, a nie na sali sejmowej. Zostaliście wykluczeni. Won, won do ruskich! – krzyknął nagle.
W reakcji marszałek Czarzasty zwrócił partyjnemu koledze uwagę, żeby nie używał takich sformułowań, jak "won do ruskich".
Awantura w Sejmie. Czarzasty wykluczył dwóch posłów
Co wydarzyło się wcześniej? Na początku posiedzenia na sali pojawili się politycy PiS, którzy trzymali plansze z napisem "Tylko nie mów nikomu" i zdjęciami Tuska i Wielichowskiej.
Zwrot nawiązywał do tytułu głośnego filmu dokumentalnego Tomasza Sekielskiego dotyczącego przypadków pedofilii wśród księży katolickich.
Politycy chcieli w ten sposób zwrócić uwagę na przypadki pedofilii i zoofilii wśród kilku działaczy Koalicji Obywatelskiej, która wybuchła po ujawnieniu szokujących wydarzeń w Kłodzku oraz na powiązania najważniejszych polityków partii ze skazaną w tej sprawie działaczką KO.
Ruch polityków PiS spowodował ostrą reakcję marszałka Sejmu. Włodzimierz Czarzasty podjął decyzję o wykluczeniu Dariusza Mateckiego i Michała Wosia z posiedzenia.